nerka odszkodowanie

Podmienione nerki

 

Poniższy wpis będzie wprawdzie traktował o błędzie medycznym, ale jeszcze ważniejsze jest w nim to, w jaki sposób pacjenci zostali potraktowani potem.

Po głośnym filmie pt  „Bogowie” w którym głównym bohaterem był pionier polskich przeszczepów profesor Religa, świadomość społeczeństwa w kwestii przeszczepów gwałtownie wzrosła. Wydaje się, że w porównaniu do realiów w których rozgrywa się akcja wspomnianego filmu operacje przeszczepu są znacznie bardziej bezpieczne. Niestety nie w każdym przypadku.

W Akademickim Szpitalu Klinicznym we Wrocławiu w 2010 r. w jednym dniu miały miejsce dwie operacje polegające na przeszczepieniu nerki.

Operacja, która w zamierzeniu miała ratować zdrowie pacjentów w efekcie doprowadziła jedynie do pogorszenia ich stanu zdrowia. Stało się tak na skutek omyłkowego zamienienia przez pielęgniarkę przeznaczonych do transplantacji organów. Co więcej lekarz nie zauważył tej zmiany. Z oczywistych względów żadna z operacji nie miała szans na powodzenie.

Organizmy pacjentów odrzuciły przeszczepione nerki. Dopiero, gdy lekarze zorientowali się do jakich zaniedbań doszło przeprowadzone zostały kolejne dwie operacje, które polegały na wyjęciu odrzuconych przez biorców organów.

Najbardziej bulwersującym faktem jest to, że szpital nie poinformował pacjentów o rzeczywistych przyczynach niepowodzenia operacji. Pani Anna, jedna  z dwóch poszkodowanych w zdarzeniu dowiedziała się od lekarza, że nie przyjęcie przeszczepu przez organizm „czasem się zdarza”.

O rzeczywistej przyczynie niepowodzenia operacji pokrzywdzona dowiedziała się dopiero od prokuratora prowadzącego postępowanie w sprawie wyżej wspomnianej placówki.

Pani Anna pozwala szpital o zadośćuczynienie. Jej pozew opiewał na 300 tysięcy złotych i był umotywowany poniesionym uszczerbkiem na zdrowiu wywołanym przez zaniechanie personelu medycznego oraz cierpieniem jakiego doznała na skutek niepowodzenia operacji.

 Sąd uznał że niewątpliwie doszło do naruszenia praw pacjentki poprzez brak rzetelnej i prawdziwej informacji na temat przyczyn nieudanej operacji . Co więcej w orzeczeniu podkreślono, że  każdy pacjent powinien być traktowany z poszanowaniem jego podmiotowości. Tym samym uwypuklono zakaz traktowania operowanych jako przedmiotu operacji w oderwaniu od jego przyrodzonej, niezbywalnej i chronionej Konstytucyjnie godności.

Sąd, który rozpatrywał sprawę w pierwszej instancji zasądził 150 tysięcy złotych zadośćuczynienia na korzyść pani Anny.

Naszym zdaniem, tym co zasługuje w tej sprawie na największą dezaprobatę, jest brak poinformowania pacjentów o realnych powodach nie przyjęcia się przeszczepów. Placówka medyczna zdaje się próbowała ukryć błąd do którego doszło w rzeczonym przypadku. Tak przy okazji warto wspomnieć, że mamy tutaj do czynienia z klasycznym przykładem organizacyjnego błędu medycznego, gdzie procedura przeszczepu została przeprowadzona prawidłowo, ale doszło do zaniedbań jeszcze podczas organizacji, przygotowywania operacji.

Mamy nadzieję, że wyrok ten zmieni postawę lekarzy dotyczącą informowania pacjentów o rzeczywistych przyczynach nieudanych operacji.

Czasem trzeba przyznać się do błędu, nawet jeśli jest to trudne.

Więcej na temat spraw pacjenta przeczytasz w:
Bezpłatne leki dla seniorów. Prawda czy mit?
Choroby genetyczne, a kwestia odszkodowania

 

ZAMÓW BEZPŁATNĄ ANALIZĘ SPRAWY

Wypełnij formularz, a otrzymasz darmową analizę Twojej sprawy.

captcha

Wyrażam zgodę na przetwarzanie danych osobowych. Pełna treść oświadczenia.

 

CategoryBłędy medyczne

© 2015 Aeger Iuris | Europejskie Centrum Prawne

Wykonanie i analityka Seolo

Kancelaria Prawna Aeger Kraków

ZNAJDŹ NAS NA: